Hotel Gołębiewski Mikołajki

Welcome
Żywiec _CMN_EMAIL_ALT
User Rating: / 0
PoorBest 

Żywiec: arcyksiążęcy browar

Żywiec – miasto powiatowe w województwie śląskim, położone u zbiegu rzek Soły i Koszarawy w Kotlinie Żywieckiej, nad Jeziorem Żywieckim, na wysokości 345-350 m n.p.m.

 

Żywiec leży w Polsce południowej, w województwie śląskim, w głębokim obniżeniu śródgórskim – Kotlinie Żywieckiej, nad łączącymi się w pobliżu centrum miasta rzekami Sołą i Koszarawą. Centrum znajduje się na wysokości około 345-350 m n.p.m. Najniżej położonymi terenami są okolice zajezdni MZK – ok. 340 m n.p.m. (poniżej maksymalnego poziomu Jeziora Żywieckiego), a najwyżej północno-wschodnie krańce, w rejonie Jaworzyny w Beskidzie Małym – ok. 830 m n.p.m. Miasto graniczy z gminami: Czernichów, Łękawica, Gilowice, Świnna, Radziechowy-Wieprz, Lipowa i Łodygowice. Najbardziej wyróżniające się szczyty górskie widoczne z okolic miasta to pobliski Grojec (612 m n.p.m.), Łyska (614 m n.p.m.), Pilsko (1557 m n.p.m.), Babia Góra (1725 m n.p.m.), Lipowska (1324 m n.p.m.), Wielka Rycerzowa (1226 m n.p.m.), Romanka (1365 m n.p.m.) oraz Wielka Racza (1236 m n.p.m.).

 Zwyczaje miejskie [edytuj]

Stroje miejskie. Obyczaje miejskie wywodzą się z lat prosperity miasta w XV i XVI w. Żywiec jako lokalne miasto handlowe miał prawo urządzania jarmarków i pobierania myta przy przekraczaniu rzeki Soły. Także handlarze ciągnący tędy na Węgry lub do Krakowa musieli wystawiać w mieście swoje towary. Z okresu tego datują się stroje miejskie różniące się całkowicie od stroju górali żywieckich. Należy pamiętać, że stroje miejskie są reliktem ustroju stanowego miejskiego i jako takie nie maja odpowiednika w ogólnoludowych strojach opisywanych przez Kolberga czy innych etnografów. Nie jest to strój góralski i nie jest on także strojem regionalnym. Jest to strój związany z jednym tylko miejscem: z Żywcem i jest to strój wyłącznie miejski to znaczy używany przez mieszczan tego miasta. Przywiązanie do niego zaś wskazuje na wielkie przywiązanie i siłę lokalnych tradycji.

Strój męski jest ascetycznie skromny i prosty, i obejmuje czarny lub brązowy płaszcz wełniany, rogatywkę z błękitnym lub czerwonym otokiem, koszulę, czarne spodnie, buty skórzane w kolorze czarnym do połowy łydki. Częścią stroju jest pas, którym przepasywano mężczyznę, zwykle jedwabny i bardzo długi i drogi, choć pozbawiony dodatkowych ozdób. Używano pasów w kolorach żółtym, zielonym, czerwonym lub niebieskim.

Strój żeński jest niezwykle reprezentacyjny i bogaty. Kobieta ubierała na siebie wielką rozmaitość spódnic, ostatnią zwykle jedwabną lub brokatową w kolorze zielonym, czerwonym lub niebieskim oraz białą bluzkę. Na taki "podkład" nakładano koronkową spódnicę, koronkową kryzę i kamizelkę. Na głowie noszono czepek wyszywany perłami, cekinami i innymi ozdobami, obrębiony koronką kolorze takim jak spódnica. Do dzisiaj zachowały się takie stroje i można je oglądać zwykle przy okazji uroczystości miejskich lub kościelnych.

Szczególnie mocne przywiązanie do tradycji i konserwatyzm mieszczan żywieckich, a zwłaszcza ich duma przejawia się w stosowanej terminologii wobec mieszkańców miasta. Mieszkańcami tymi w czasach historycznych mogli być tylko wybrani, wykluczano więc Żydów, Romów czy po prostu ludzi biednych, nie posiadających fachu czy szczególnych umiejętności. Tym, których dopuszczono do zamieszkania w obrębie miasta, nadawano następujące nazwy:

    * Putosze – dawny patrycjat miejski. Były to rody bogate i zwykle piastujące urzędy miejskie. Nazwa putosz pochodzi od słowa puta, czyli duma lub buta jak w słowie butność i doskonale charakteryzuje osoby uważające się za putoszy. Strój miejski żywiecki jest właśnie strojem putoszów. Do najbardziej znanych rodzin mieszczańskich należeli Studenccy, Jeziorscy, Miodońscy, Obtułowiczowie, Staszkiewiczowie i wielu innych.
    * Szczupok – określenie osób mieszkających w Żywcu lecz nie posiadających znacznego majątku lub nie piastujących urzędów. Szczupokiem mógł być każdy, kto nie był putoszem, lecz mieszkał w mieście na tyle długo, aby nie pamiętano, że jest obcy, co zwykle wymagało kilku pokoleń. Możliwy i do pomyślenia w razie wielkiej miłości byłby mezalians pomiędzy rodziną szczupacką a putoszowską.
    * Przystoc to oczywiście każda osoba obca zamieszkująca w mieście. Pamiętano obce pochodzenie zwykle przez kilka pokoleń, po czym zależnie od majątku i znaczenia rodziny takie stawały się bądź częścią patrycjatu (wymagało to jednak większej liczby pokoleń) bądź szczupokiem.
    * gorol lub górol to oczywiście każdy z mieszkańców wsi żywieckich tłumnie zjeżdżających do miasta na jarmarki i w poszukiwaniu zarobku.

Obchody rozmaitych świąt w mieście takich jak święta kościelne, bale noworoczne i inne uroczystości, zwykle uświetniały tańce. Były to tańce typowo polskie jak polonez, mazur, ale także inne jak hajduki czy polki.

W kulturze miejskiej obecny jest lokalny zwyczaj, zwany dziadami żywieckimi (lub inaczej jukacami, jukocami).

Ze względu na swoje położenie, Żywiec jest miastem o bogatych walorach turystycznych. Miłośników sportów wodnych zadowoli Jezioro Żywieckie, a pobliskie ośrodki sportów zimowych - Korbielów, Zwardoń i Szczyrk stanowią zaplecze dla narciarzy. Raj dla turystów stanowią okoliczne pasma górskie: Beskid Mały, Śląski i Żywiecki.

Obejrzeć tu można także wiele cennych zabytków, m.in. Stary Zamek i Pałac Habsburgów wraz z otaczającym je pięknym parkiem krajobrazowym mającym powierzchnię ponad 26 ha utrzymanym w stylu parku angielskiego. Jest to drugi co do wielkości tego typu park w Polsce (większy jest tylko park w Łańcucie, jednak nie ma on tak harmonijnego charakteru jak park żywiecki i jest znacznie bardziej eklektyczny). Warto odwiedzić muzeum miejskie posiadające ciekawa ekspozycje etnograficzna oraz wystawę sztuki sakralnej Żywiecczyzny w Starym Zamku, gdzie organizowane są także wystawy okolicznościowe.

Z Żywca prowadzą trzy szlaki górskie: żółty , z Zadziela, przez Oczków i Kościelec (795 m n.p.m.) w pasmo Beskidu Małego; inny – również żółty z Żywca przez Grojec (612 m n.p.m.) w okolice Browaru, niebieski z Żywca przez Trzebinię, Tokarkę (530 m n.p.m.), Sopotnię Małą na Romankę (1366 m n.p.m.) z dalszymi możliwościami wycieczek w Beskid Żywiecki. Ponadto przez samo miasto i jego okolice biegną dwa szlaki nizinne: "Szlak Wyzwolenia Żywca" i "Szlak Najazdu Szwedzkiego".

Żywiec jest jednym z głównych miast gdzie na przełomie lipca i sierpnia odbywają się (obok Wisły i Makowa Podhalańskiego) największy i najstarszy polski festiwal folklorystyczny: festiwal Folkloru Ziem Górskich oraz Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne. Na przeciągu 37 lat trwania festiwal odwiedziło wiele znanych i nie znanych zespołów z kraju i zagranicy. Co roku w kategorii lokalnych zespołów folklorystycznych występuje ok. 30 zespołów także z zagranicy (np. z Jabłonkowa, prezentujący folklor górali Śląskich zza czeskiej granicy), oraz ok. 30 zespołów zagranicznych. Żywiec gościł zespoły z Rapa Nui (Polinezja), Chile, Meksyku i USA, Chin, Korei, Nigerii oraz prawie każdego kraju Europy z Finlandią włącznie. Dziwnymi trafy impreza ta rokrocznie pozostaje zignorowana przez polską telewizję, która natomiast relacjonuje festiwal w Zakopanem, którego działanie opiera się na wykorzystaniu niektórych zespołów, które już wystąpiły na festiwalu w Wiśle i Żywcu.

Na terenie gminy działa wiele placówek kulturalnych:

    * Muzeum miejskie "Siejba"
    * Miejskie Centrum Kultury
    * Zespół pieśni i tańca Ziemia Żywiecka
    * Zespół pieśni i tańca Pilsko
    * Zespół pieśni i tańca Żywczanie
    * Dom Kultury "Śrubka"
    * Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji

Będąc w Żywcu warto także odwiedzić jedna z wielu restauracji zwłaszcza tych o regionalnym charakterze i spróbować lokalnych dań: w karczmie w Jeleśni niedaleko Żywca kwaśnicy na świńskim ryju, w Żywcu doskonałych wyrobów cukierniczych i piwa.

Ciekawostki

    * Soła jest rzeką o jednej z najwyższych amplitudzie wahania okresowego poziomu wód w Europie. W okresach suszy jest to ledwie płynący potok górski, zaś w okresach przejściowych pór roku, a szczególnie w okresie roztopów i w lipcu, poziom jej wód stanowi istotny problem hydrologiczny. Przepływ w tym okresie potrafi wzrosnąć do 1382 m³/s (zanotowano w 1958 r.) czyli 1000 razy w stosunku do poziomu minimalnego wynoszącego... 1 m³/s przy średniej wartości na poziomie 18,9 m³/s. Podczas pamiętnego roku 1958 miała miejsce katastrofalna powódź która zalała miasto kiedy to wezbranie w Żywcu wynosiło 480 cm. Był to jeden z powodów rozpoczętej jeszcze przed wojną budowy tzw. kaskady rzeki Soły, która miała zabezpieczyć miejscowości położone w dolnym biegu rzeki przed powodziami oraz wyzyskać energię jej wód.
    * Powodzie. Andrzej Komoniecki w swoim słynnym "Dziejopisie żywieckim" wymienia 12 powodzi w latach 1475–1725, czyli na przestrzeni 250 lat, co daje średnio jedną powódź na 20 lat. W XX wieku powodzie występowały średnio raz na 9 lat. Wynika z tego, o ile Komoniecki zanotował wszystkie powodzie, że ich częstość w stosunku do czasów historycznych podwoiła się. Szukając przyczyn tego stanu rzeczy warto zwrócić uwagę nie tyle na efekt cieplarniany, co głównie na rabunkową gospodarkę leśną, polegająca na niekontrolowanym pozyskiwaniu drewna i wycince wielkich połaci lasów zwłaszcza łatwo dostępnych, a zatem położonych w dolinach rzek.
    * Najniższa zarejestrowana temperatura w Polsce (tzw. biegun zimna) w powszechnej świadomości została zanotowana w naszym kraju na terenach Suwalszczyzny. Jednak do 1940 r. miejscem o najniższej zarejestrowanej temperaturze -40,6 stopni Celsjusza był Żywiec. Taka temperatura wystąpiła w 1929 r. Stracił to miano w 1940 r. na rzecz Siedlec, gdzie zarejestrowano temperaturę -41 stopni Celsjusza.
    * Ostatni niedźwiedź w Beskidach został zastrzelony w 1917 r. na stokach Babiej Góry. Od tego czasu Beskid Żywiecki gości tylko turystycznie przebywające tu słowackie niedźwiedzie zza południowej granicy.
    * Janosik, nazywany czasem zbójnikiem podhalańskim, nie miał nic wspólnego z Podhalem. Urodził się w Terchovej opodal Żyliny (Żylina – miejscowość ok. 15 km na południe od Zwardonia), leżącej w przybliżeniu na tym samym południku co Szczyrk i zbójował na czele własnej bandy przez nieco ponad rok na terenach Orawy i Liptowa, a więc po części i Beskidów. Warto nadmienić, że na tych terenach za czasów zaborów i wcześniejszych mieszkała znaczna populacja polskich górali, było to ponad 25 tysięcy ludzi mówiących po polsku. Janosik został natomiast stracony w Liptowskim Mikulaszu leżącym pod słowackimi Tatrami i stąd zapewne wzięła się legenda jakoby był góralem podhalańskim.
    * Żydzi żywieccy. Żywiec jako jedno z nielicznych miast w Polsce aż do końca II wojny światowej, zachował przywilej "De non tolerandis Judaeis", nadany po raz pierwszy przez królową Konstancję w Ordynacji dla miasta Żywca z 1626 r. W ordynacji tej, królowa między obowiązkami i przywilejami, nadanymi mieszczanom nakazuje, że "Żydów (...) z państwa żywieckiego wyganiać potrzeba" (powodem tego przywileju była konkurencja gospodarcza pomiędzy miejskimi rzemieślnikami a Żydami). Od tego też czasu żaden Żyd nie mógł osiedlić się w granicach administracyjnych tzw. miasta. Podczas zaborów zaistniało zagrożenie, że przywilej ten nie zostanie zachowany. Wobec tego mieszczanie żywieccy postarali się u zaborcy, Cesarza Franciszka II, o odnowienie lub nadanie nowego prawa w tym zakresie, co zakończyło się sukcesem w 1797 r., aczkolwiek połowicznym. Cesarz zgodził się z tym, aby w granicach administracyjnych miasta nie mógł zamieszkać żaden Żyd, ale w ramach swej "łaskawości" nakazał, że gdyby zdarzyło się urodzić jakiemuś Żydowi na terenie miasta, to miałby prawo do zamieszkania w nim. Od tego czasu mieszczanie szczególnie dbali o to, aby nie dopuścić do urodzenia się jakiegoś Żyda w mieście, nawet będącego tu przejazdem. Dlatego stacja PKP "Żywiec Główny" została tak naprawdę ulokowana w graniczącej z Żywcem wsi Zabłocie, która w granice administracyjne miasta została włączona w latach 50. XX w. Oto fragment przemówienia jednego z rajców miejskich wraz z komentarzem, w wyniku którego udało się uniknąć "fatalnej w skutkach" lokalizacji dworca kolejowego bliżej centrum miasta (za Stanisławem Jeziorskim, "Dwa światy", w: Księga Pamiątkowa Gimnazjum im. Kopernika w Żywcu, s. 319): Sławetni rajcowie! Kolej dobra rzecz, bo to bez marnowania koni zajedziesz do Bielska, Wiednia i Pesztu. Towary można sobie sprowadzać i szynki, kiełbasy z naszych prosiąt wysyłać (...) Ale z tą stacją to mi się nie widzi. Kolejami jeżdżą sobie różni ludzie i Żydzi naturalnie też (...) A co będzie jak taka Żydówka urodzi dziecko na stacji, w poczekalni, na ziemi naszego miasta?!. Nowego obywatela nam przysporzy! (...) Ja pierwszy nie zgadzam się na żadną stację w mieście (...) Poszli za nim wszyscy. Nie było ani jednego głosu sprzeciwu (...). Podczas II wojny światowej Niemcy wytępili społeczność żywieckich Żydów. Cały czas jednak należy mieć na uwadze że omawiane zjawisko miało miejsce w granicach administracyjnych miasta, które były trochę pokręcone", bo na przykład tzw. nowy zamek i znaczna część parku będące obecnie w centrum miasta, nie leżały w Żywcu tylko w dzielnicy zwanej Isep, w której Żydzi już mogli mieszkać, a centrum kulturalnym i religijnym Żydów na Żywiecczyźnie była wieś Zabłocie, gdzie były ulokowane synagoga i kirkut oraz siedziba "Żydowskiej Gminy Wyznaniowej".
 
< Prev   Next >
DODAJ OFERTĘ
SZUKAJ OFERTĘ